Wyobraź sobie, że chcesz postawić swój dom od podstaw.

 

Zatrudniasz ekipę budowlaną, która zachęciła Cię reklamą, jednak ma małe pojęcie na temat budowlanki. Przyjmijmy, że Twoi pracownicy kupują materiały na ślepo, nie uwzględniając za bardzo, z czego konkretne materiały są wykonane. Chcą dobrze, kierują się tym, aby wszystko ładnie wyglądało z zewnątrz. Kończy się budowa, Ty płacisz duże pieniądze i jesteś zadowolony. Jednak po roku konstrukcja Twojego domu się zawala. Myślisz, no jak to się stało! Przecież zatrudniłem taką dobrą ekipę budowlaną. 

 

Nie kochany/a zatrudniłeś/aś reklamę. Właśnie tak działa Matrix, o którym Ci opowiem.

 

Matrix to świat, który wciśnięto Ci w oczy.

 

Konstrukcję swojego wewnętrznego domu budujesz za pomocą informacji, jeśli masz słabą jakość informacji wewnątrz, to chociaż jeśli z zewnątrz będziesz ładny i tak w końcu się rozpadniesz, jak wspomniany dom. Każdy z nas powinien być w pewnym stopniu badaczem, każdy powinien badać, to co słyszy lub widzi. Nie powinniśmy przyjmować nic na dobre słowo. To nie starczy.

Pradawni ludzie, przynajmniej sprawdzali co jedli — smakując, dotykając, wąchając. Naturalnie zdolności ludzkich zmysłów były i są cenne, dawni ludzie mogli rozpoznawać dzięki nim wiele pokarmów, jednocześnie korzystając z wiedzy i praktyki. Dzisiaj często nie potrafimy już tego, bo wszystko mamy gotowe… do tego jesteśmy zatruwani taką ilością chemii, że organizm przestaje wysyłać poprawne sygnały.

W takiej chwili jesteśmy w pułapce. Może wydawać się nam, że robimy słusznie, słuchając swojego organizmu. Nie, żeby słuchać swojego organizmu, najpierw trzeba go uporządkować, aby mógł wysyłać poprawne sygnały. 

Jak we współczesnym świecie, możemy sprawdzić, co kupujemy? 

 

Podstawą powinno być, czytanie etykiet. Żyjemy w czasach, w których wiedza jest łatwo dostępna. Skąd bierze się Twoje zaufanie do producentów? Nawet jeśli nie myślisz o tym, że ufasz. To jednak ufasz, komuś obcemu. Zakładasz, że jako producent ma obowiązek zapewnić Ci to, co dobre. Jeśli zaś Twoje założenia są błędne, to Twoja konstrukcja runie.

Dlaczego nie jesteśmy takich podstaw nauczani w szkole podstawowej i średniej? Coś tu nam umknęło. Zbiorowa świadomość wpłynęła na Ciebie całego. Jesteś bierny, nie sprawdzasz, a bierzesz. Podświadomie postanowiłeś zaufać, nie wiedząc czemu. Może dlatego, że zbyt zachłysnąłeś się wolnością, która też może tylko na taką wygląda?

Matrix polega na tym, że gdy nie jesteś świadomy tego, co jesz, to po prostu to jesz. Można przemycić w tym jedzeniu Ci wszystko i nie zauważysz. Jeśli ktoś dostrzeże Twoją słabość, w tym wypadku — że nie sprawdzasz, tego, co jesz. To jeśli jest zły i cwany, wykorzysta to. Jeść możesz, jedzenie, informacje (obrazy, dźwięki, litery) itd.

 

Producenci doskonale to wiedzą, sprawdzają Twoje słabe strony i nie muszą Ci mówić o wszystkim. Tak naprawdę to by było utrudnieniem dla nich. Nie liczmy na lojalność nieznajomych.

System podświadomie wpaja nam, że w jego rękach jesteśmy bezpieczni. Że on ma wszystko pod kontrolą. Jednak to iluzja. Historia raczej nie zachęca, do takiego zaufania. Jeśli kogoś nie znasz i jego motywacji, to nie ufasz, proste. 

Matrix rozpoczyna się od informacji, która jest uformowana tak, aby społecznie była niepodważalna, wydawała się na godną zaufania. Matrix to sposób postrzegania. Sposób postrzegania nad którym, pracują ci, którzy być może zapragnęli kontrolować Twoim życiem. Faszerują Cię informacjami i obrazami od dziecka, tak byś poruszał się torami, które Ci ustalił. Tak byś nie zadawał pytań, a po prostu brał to, co Ci daje.

Masz być bierny, nie szukać na własną rękę. Czy tak nie jest? Gdyby Twoi ulubieni aktorzy filmów akcji, mieli tak ufać obcym, to fabularnie nie dożyliby do następnego odcinka. System, który mówi Ci, że jest „jedyną prawdą”, pewnie coś kręci. Ponieważ ludzką rzeczą jest się mylić, a za systemem stoją też ludzie.

matrixie nie chodzi o to, że świat jest nieprawdziwy. Chodzi o to, że Ty możesz go inaczej widzieć. To jak będziesz go widział, zależy od tego, na jakich informacjach wybuduje się Twój dom, twoją konstrukcję. Nie możesz polegać wyłącznie na jednostronnej wiedzy, czy ograniczać się w źródłach. Ludzie, od których bierzesz informację, również mogli mieć wybudowany świat na informacjach fałszywych.

Jedna fałszywa informacja może pociągnąć za sobą całe drzewo genealogiczne. Urodziłeś się w systemie, który opracował ktoś dawno, jeszcze zanim żyłeś na tym świecie. Urodziłeś się w gotowej projekcji systemu, ale skąd wiesz, że jego zamiarem jest Twoje dobro? Warto badać to, co na się patrzy i to, co się je.

 

Jesteśmy tym, co jemy.

 

Jeśli jemy źle — nasz organizm się w końcu rozpadnie tak jak ten dom z początku postu. Jeśli jemy złe informacje, to one pociągną szereg konsekwencji. One zatem też spowodują złe wybory żywieniowe itd… Wiele rzeczy się ludziom nie mówi, wiele przed nimi się zakrywa. Odkryją tylko wtedy, jeśli zaczną szukać. Co, gdyby ktoś inaczej ponazywał Twoje kolory?

W książce pt. „Dawca” był chłopiec, który mógł zobaczyć więcej, był wybranym. Zobaczywszy, człowieka, który taśmowo zabija dzieci — nie mógł tego pojąć. Jednakże tam w rzeczywistości, o której opowiada książka, to było całkiem normalne. Dlaczego? Jeśli coś zostało przed nimi zakryte, to skąd mieli wiedzieć, że robią źle? Jeśli wychowasz kogoś, wmawiając mu, że kot to pies i zablokujesz dostęp do informacji. To już masz go w garści.

Jeśli już mówię o Matrixie

W ekranizacji powieści „Matrix” Morfeusz rzekł do Neo: Oczy bolą Cię, dlatego że nigdy ich nie używałeś… Pierwsze kroki do wolności, mogą być niewygodne.

Odkrywanie tego, że zostałeś oszukany — boli. No, a nie? Nieświadomość i tak zaboli bardziej, jeśli się ujawni. Jeśli wiesz, to możesz zareagować i zmienić przyszłość. Jeśli nie wiesz, nic nie możesz zrobić.

Problem wyjścia z matrixu, w którym się urodziłeś człowieku, jest taki, że gdy próbujesz go opuścić, to będziesz tłamszony przez tych, którzy nie rozumieją tego, że nie zgadzasz się z ich jedyną prawdą. Ponieważ myślą według ustalonych wzorców jak komputer, chociaż nim nie są.

Musisz mieć dużą siłę i zaparcie, żeby nie poddać się presji znajomych, rodziny i innych ludzi wokół. Gdy będziesz odstawał od tego, co jest przyjęte w matrixie za normę, będziesz widziany jako ktoś walnięty. Niewolnik nie jest w stanie zrozumieć, tego, który pragnie być wolnym, lub jest.

Wielu się poddaje, nie jest w stanie znieść presji, manipulacji i oskarżeń i w końcu, z powrotem żyje według wzorca, żeby nie odstawać dla swojego spokoju. To bardzo trudne, być wolnym. Jednak jeśli zapłacisz cenę za wiedzę, którą posiądziesz, możesz dużo zyskać. Jeśli chcesz — uwolnij się. Będą próbowali Cię zatrzymać. Nie możesz się poddać.

 

 

Wyjdź z matrixa, przestań grać, zacznij żyć!

 

W ekranizacji matrix wyłania się ważna treść:

 

Niektórzy są tak bierni, uzależnieni od systemu, że staną nawet w jego obronie. Tkwią w iluzji i będą walczyć w jej obronie. Podoba im się ten świat, jego pokusy i możliwe przyjemności. Zgadzają się na taki stan rzeczy, utrzymując, że niewiedza jest rozkoszą. Matrix potrafi dobrze kusić, jest skonstruowany tak, jak Nowy Wspaniały Świat Huxleya; ma uciskać nie — totalitarną przemocą, ale — totalitarną przyjemnością.

Kiedy pierwszy raz widzimy Neo — on śpi. Migające na ekranie jego monitora słowo: „Searching” Zwraca uwagę na to, że czegoś jednak szuka. Ma poczucie, że „coś jest nie tak ze światem”. Potem w rozmowie z Morfeuszem potwierdza, że chce się obudzić. To niedoskonałość systemu Matrixa sprawia, że niektórzy mają wątpliwości, których nie mogą wytłumaczyć. Szukają czegoś, czują się obco, nie zgadzają się z tym, co mają przed oczami.

 

 

Jesteś niewolnikiem, Jak wszyscy ludzie, urodziłeś się w więzieniu, którego nie możesz powąchać,
ani dotknąć, bo uwięziono Twój umysł. Uwięziono go w sieci informacji, które są projektowane, tak by Tobą kierować. Wszystko może być przed Tobą zakryte. Matrix, czyli historia, którą znasz, wcale nie musi być prawdziwa. Ponieważ nie możesz udowodnić, że jest prawdziwa, to rozsądniej jest się zdystansować. Masz jedynie wiarę w to, że jest prawdziwa. Więc nie próbuj kierować się poczuciem sceptyzmu, to zmyłka.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *