Kontrolujesz, czy nie?

Kontrolujesz, czy nie? 

 

Próbujesz wszystko mieć pod kontrolą, a nagle filiżanka wypada Ci z rąk, no i Twój pies wyskakuje przez okno… No dobra, może trochę przesadziłem. Przyjmijmy, że filiżanka spadając na dywan, upada bez szwanku, a Ty myślisz: No a co z psem…? Uświadamiasz sobie, że przecież nie masz psa. Nieźle… Tyle spraw, a  jednak… Nie wszystko idzie po Twojej myśli. Czy dużą masz wiedzę? Informację mogą nie być częścią Ciebie, jako całości. Stąd te kłopoty.

Co jeśli te informacje tylko zajmują pamięć Twojego głównego dysku, którym jest mózg? Można wiedzieć wiele, ale to nie wszystko. Wiedza powinna wynikać z pasji do danych tematów (informacji), a nie tylko z potrzeby ich gromadzenia. Gdyż wtedy są martwe. Wraz z wiedzą musi współgrać mądrość życiowa. To znaczy, praktyczne doświadczenia z życia, które muszą wypełnić obrazami przestrzenie teoretyczne.. No i wtedy dopiero literki ożywają.

Można zawalić cały pokój gratami ale i tak z nich nie korzystać. Męczysz ten wzrok, bo patrzysz na nie i potykasz się o nie, gdy czegoś szukasz. Gdy analizujesz przez cały czas informacje, które nie są częścią Ciebie , a tylko tymi nieużywanymi gratami w pokoju, to wtedy Twój organizm, ma zagraconą pamięć. Wykonuję pracę nad czymś z czego i tak ostatecznie nie będzie miał korzyści. Po co to robić? To marnotrawienie energii. Łatwiej jest, gdy Twoje działania są częścią Ciebie, tak jak ręka, czy noga. Wykonujesz nimi ruchy, nawet nie myśląc o tym. Czy to nie prostsze?

No pewnie, że prostsze. 🙂

No to jak, czy wgrałeś aplikację na organizm i ona już działa, czy próbujesz odtwarzać ją poprzez jakiś zewnętrzny dysk, aby stworzyć wrażenie, że jest Ci bliska? Jeśli kontrolowanie niektórych spraw, nie będzie wypływać z Ciebie samoistnie, np. jak mrugnięcia oczami, to takie kontrolowanie nie będzie naturalne i będzie pochłaniać Twoje myśli, czas i energię. Przygotuj swój organizm do instalacji, tych aplikacji, których potrzebujesz.

Dlaczego? No, żebyś się nie męczył! Po prostu staną się częścią Ciebie, jak Twoja ręka, czy noga.

 

Wyobraź sobie, że jesteś drwalem i tak rąbiesz sobie drewno. Robisz to, bo lubisz. W trakcie rąbania drewna, trenujesz wytrzymałość psychofizyczną, i dajmy na to jeszcze — szybkość; ale o tym nie myślisz. Ani razu nie pomyślałeś ani o szybkości, ani o wytrzymałości. Widzisz, że robisz jedno — a z tego wynika drugie i trzecie, chociaż się tym w ogóle nie kłopoczesz. Teraz pomyśl, gdybyś zamiast tylko rąbać drewno, skupiał się jeszcze na tym, żeby osiągnąć szybkość i wytrzymałość; to wtedy praca zmieniłaby ubarwienie. Miałbyś więcej myśli — czyli większe zużycie energii przez organizm. Gdy jest więcej myśli, to układ nerwowy ma więcej roboty.

Jeśli cierpisz na tę dolegliwość myślenia o myśleniu, zamiast swobodnie myśleć. To pomyśl, co możesz zmienić w swoich działaniach, żebyś czuł się pewniej w tym, co robisz. Popraw słabsze cechy w sobie, ale krok po kroku. Zrezygnuj z myślenia; Ja muszę. Nic nie musisz.  Popraw słabsze cechy. Polub to, co chcesz zrobić. Nie zastanawiaj się nad tym i nie obarczaj się myśleniem o tym! Po prostu polub naprawianie. Poczuj się jak budowlaniec swojej konstrukcji i nie przejmuj się błędami. Przecież to normalne, że człowiek popełnia błędy. Nie zakładaj, że coś musi być. Po prostu rób coś i zakładaj różne opcje wejścia i wyjścia, bądź w tym wolny.

Myśl, ale nie myśl o tym, że myślisz w myśli. Twórz; nie myśl o tworzeniu. Wierzę w to, że jak przestaniesz przesadnie myśleć o kontroli — to ona wypłynie z Ciebie sama. Zdziwisz się i pomyślisz : Skąd ja to umiem?

Ja wierzę, że umiesz !

Mam dobry przykład z tego bloga, gdy coś sobie pisze — wychodzi na luzie, ale gdy skupiam moją większą część uwagi, podczas pisania na tym, że piszę; dekoncentruje się. Ta myśl zajmuje mi wolną przestrzeń i odciąga moją uwagę od celu. No właśnie. Jeśli nie wychodzi Ci kontrolowanie spraw, nie martw się. Z czasem, poczynając od drobnych zmian — to wyjdzie Ci samo. Potraktuj to jak zabawę. Baw się w budowlańca! Coś nie wyjdzie? No, to się zdarza, ale przecież masz następny dzień! Więc jaką barierę musisz pokonać? Nie myśleć o myślach, tylko myśleć i działać, a — nie myśleć o działaniu.

Myślisz, że się nie da?

 

DA SIĘ.

Twoje myśli są blisko komórek w Twoim ciele. Komórki słyszą, bo są wrażliwe. Wesprzyj je i zmień melodie.

Zapisz się na newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *